ua en pl ru 
FOTOREPORTAŻE

W tym tygodniu zawitali z wizytą do rzeźbiarza

back

Tym razem "Przewodnicy na urlopie" zawitali z wizytą na herbatę i przyjemną rozmowę do autora jednej z Łuckich wizytówek "Wernisażu rzeźbiarza" − Mykoły Mykytowycza Golowania.  Rzeźbiarz gościnnie przyjął gości i podzielił się historią własnego życia i twórczości. Historia każdego prawdziwego malarza, według jego słów, to nadzieja i dramat. On opowiedział, że do sztuki skłonili go rodzice, a wszystko czego nauczył się zawdzięcza współczesnej Lwowskiej szkole artystów. Dużą traumą dla artysty stała się strata syna w 2010 roku, jednak według jego słów jest też dobrze – córka (nawiasem mówiąc, malarka) niedawno urodziła  dziecko.

Pan Mykoła dużo pracował dla dobra miasta. Po tym jak opuścił rodzinny dom stale marzył o własnym zakątku, który budził by jego natchnienie na późniejszą twórczość. W 1980 roku Panu Mykolie jednak udało się otrzymać działkę rolną, która najpierw przypominała nieprzebyte błoto. Rzeźbiarz mówi, że jemu zwłaszcza poszczęściło się, ponieważ architektem domu był Metelnyckyj. "Zwyczajnie najpierw było ciężko, − przyznaje się. − Lecz nie byłoby "Wernisażu rzeźbiarza", nie widziałbym tych ludzi, co przychodzą do mnie. Dom − to odcisk tego, co zrobiła moja rodzina". Pan Mykoła jest zadowolony, że jego ziemię odwiedzili ludzie ze wszystkich kontynentów planety. Do tego on ma książkę "swoistą własną Biblię", gdzie odwiedzający zostawiają zapisy z różnych państw świata.

Rzeźbiarz ma nadzieję, że jego sprawa nie upadnie i wnuki pójdą jego śladami. Na pewno dużą nadzieję pokładał w synu, a kiedy jego zabrakło, to zaczął zbierać prace syna, tworzyć rzeźby na budowlach, urzeczywistniać szkice. Jednak, zaznacza, że nic nie dzieje się od razu − wiele rzeźb czekają na swoje miejsce w Wernisażu po 5-10 lat. Oprócz tego, Pan Mykoła nigdy nie siedzi bezczynnie, a stale pracuje. Teraz skupił się na pracy nad sakralnym tematem, i w swoich wytworach wciela się w bohaterów Majdanu. Mówi, że w każdym rzeźbiarstwie musi być dusza.

Pan Mykoła podzielił się, że planuje zrobić wystawę swoich prac w galerii na jesień. Dlatego będziemy czekali z niecierpliwością. Na koniec tylko powiem, że spotkanie z wybitnym Łuckim rzeźbiarzem pozostawiło przyjemne wrażenia.

Print 

Napisz recenzję
Imię:
Komentuj:
Wpisz kod: