ua en pl ru 
FOTOREPORTAŻE

Noc w Łuckim zamku, jak to było

back
Noc z 29 na 30 czerwca warto było spędzić w Łuckim zamku - tutaj, przy świetle setek ogni można było nie tylko zobaczyć i usłyszeć zespoły z całej Europy, ale także nauczyć się dawnych tańców, skosztować tradycyjnych potraw, a nawet spotkać się z księciem Lubartem. Tegoroczna "Noc w Łuckim Zamku" pozostanie w pamięci jej uczestników dzięki trójwymiarowej wideoinstalacji i potężnemu koncertowi Nino Katamadze & Insight.

Gości "Nocy w Łuckim zamku" tradycyjnie powitał książę Lubart z małżonką Buszą. Jeszcze przed zapadnięciem zmroku oni razem ze współczesnymi gospodarzami miasta zapalili ognie dając początek widowisku, które trwało do białego rana.

Tradycyjnie w festiwalu uczestniczą grupy, które łączą średniowieczną muzykę i taniec ze współczesnymi i stylami. W tym roku zespoły były wyjątkowo interesujące: występy na scenie głownej rozpoczął teatr tańca starożytnego "Berliguardo" (Polska) i "Joyssans" z Kijowa. Razem z artystami chętni ćwiczyli się w dawnych tańcach aż do białego rana. Tym czasem na scenie głównej pojawił się zespół muzyczny "Euphorica" ​​(Czechy). A białoruskiemu zspołowi "Irdorath" wystarczyło jedynie kiklu akordów aby wokół sceny rozpoczęły się radosne tańce.

Niezapomniany widok czekał na uczestników festiwalu o północy: właśnie wtedy Wieża Łuckiego zamku zaczęła zmianiać kształty i kolory, wymuszając wstrzymanie oddechu: różnica między rzeczywistością a fikcją dzięki pracy utalentowanych reżyserów była niemal zatarta. Po wideoinstalacji rozpoczęły się pokazy ognia, a także fajerwerki.

Koncert trwał do rana. Po północy na scenie pojawili się Litwini z zespołu "Zavaranis", demonstrujący bardziej nowoczesną muzykę niż ich poprzednicy. W końcu na scenę wyszli specjalni goście z Gruzji - Nino Katamadze i zespół "Insight". Gruzinom po pierwszych nutach udało się łatwo podbić serca mieszkańców Łucka, w czym niewątpliwie pomogły liczne wariacje jazzowy oraz niesamowity głos i muzyka, a także ścisły ciepły kontakt Nino z publiką. Zaczarowani słuchacze nie zauważyli, jak szybko skończyła się ta szczególna noc w Łuckim zamku.

W trakcie imprezy na dziedzińcu zamku pokazywano rzemiosła, prace lokalnych artystów. Chętni mieli możliwość spróbowania dawnego jedzenia i napojów.

Zdjęcia: Pawlo Bereziuk

Print 

2 Kometarzy

Napisz recenzję
Imię:
Komentuj:
Wpisz kod: