ua en pl ru 
WIADOMOŚCI
Łuck przyszłych dni

Łuck przyszłych dni

Zamknijmy na chwilę oczy i puśćmy wodze fantazji. Zapomnijmy o tym, co złe i napawajmy się marzeniami. Łuck, miasto z ogromnym potencjałem, za pięć, dziesięć czy piętnaście lat może całkowicie zmienić swój wygląd.

Nie zastanawiajmy się, z jakiego powodu miasto przejdzie metamorfozę. Możemy domniemywać, że jest to spowodowane nagłym wzrostem środków niewiadomego pochodzenia – dużych nakładów finansowych. Teraz pozostaje nam zmienić Łuck w nowoczesne miasto, zostawiając urocze zakątki, cenne zabytki oraz wspaniałych, serdecznych mieszkańców. Zatem, do dzieła!

Zacznijmy od renowacji budynków i ulic. W mgnieniu oka znikają wszystkie dziury i nierówności na drogach, a polne ścieżki w centrum miasta pokrywa asfalt. Uroczy bruk na placach i parkowych skwerach zastępuje nieco bardziej praktyczna, lecz równie urocza kostka brukowa. Jedynie nietknięte pozostają parkowe dukty, które są wspaniałymi miejscami rekreacji dla turystów, wędrowców i biegaczy. Ponadto nad rzeką, wśród malowniczych krajobrazów, pojawiają się ścieżki rowerowe i chodniki. Łuckie zabytkowe budowle i kamienice nabiorą nowego kształtu dzięki restauracji. Ozdobią je nowe ornamenty, tynk oraz kolor farby.

Transport również nie uniknie selekcji. Swój żywot zakończą przestarzałe trolejbusy-trupy, skutecznie zniechęcające do przemieszczania się po mieście. W zamian pojawią się nowoczesne środki transportu, bezpieczne i estetyczne wizytówki miasta. Marszrutki będą jeździły bez zmian – często i solidnie, choć zostanie wprowadzonych kilka nowych modeli oraz połączeń. Oczywiście cena biletu pozostanie niezmieniona.

Kolejnym etapem przemian stanie się krajobraz miejski. W pierwszej kolejności działania władze Łucka zatroszczą się o rewitalizację obszarów zielonych. Nadal będzie można odwiedzić pełne roślin parki, jednak z uporządkowanymi klombami, drzewami, nadrzeczną plażą oraz sprzętem rekreacyjnym (ławki, place zabaw itp.). Udrożnione zostaną ścieżki biegnące wzdłuż Styru czy innych zbiorników wodnych, by spokojnie penetrować obszary przyrodnicze i korzystać z ich dobrodziejstwa. Pojawi się więcej koszów na śmieci, dzięki czemu odpady nie będą zalegały w przydrożnych rowach. Każdą z łuckich ulic oświetlą kolejne latarnie, które pozwolą znaleźć odpowiedni kierunek nawet nocą, a przestępcom zamkną dalszą drogę kariery. I co najważniejsze – z przestrzeni miejskiej znikną bezdomne zwierzęta, szczególnie psy. Zamiast straszyć mieszkańców i turystów znajdą nowy dom w schroniskach.

Cóż poza tym? Łuck naszych marzeń stanie się krainą miodem i mlekiem płynącą. Mieszkańcy znajdą miejsca pracy, wielu z nich stworzy swoje własne, pojawią się nowi inwestorzy. Przybędą turyści z innych części Ukrainy oraz z zagranicy, zasilając skarbonki muzeów, hoteli i restauracji. Dzięki nakładom finansowym niewidomego pochodzenia miejskie muzea i obiekty kulturalne staną się multimedialnymi kopalniami wiedzy, inspiracji oraz działań naukowych i artystycznych. Zabytkowym budynkom oraz świątyniom zostanie przywrócona dawna świetność. Socjalistyczne wieżowce ustąpią miejsca nowym, schludnym blokom i domom wolnostojącym. Skończą się problemy z wysokim czynszem, gazem i wodą. Rozwinie się również promocja miasta, by więcej osób mogło o nim usłyszeć.

Kilka rzeczy nie zostanie przekształconych, gdyż są zbyt cenne i wpisane w charakter miasta. Łuck nie zmieni swojego położenia geograficznego, dzięki któremu wabi wielu podróżnych z różnych stron świata. Nie pozbędzie się również swojej niebanalnej historii, zachęcającej do ujrzenia miasta oraz jego zabytków na własne oczy. Nie zrzeknie się wielokulturowości, która, choć na mniejszą skalę, zachowała się tu z okresu przedwojennego. Stolica Wołynia nie zostanie pozbawiona miejsko-wiejskiego charakteru, gdzie krajobraz metropolii płynnie przechodzi w sielskie klimaty, a nowoczesny wieżowiec stoi nieopodal gospodarstw rolnych i pól uprawnych. I, co najważniejsze, nie zmienią się mieszkańcy Łucka, pogodni, serdeczni i otwarci, skorzy do pomocy oraz rozmowy w każdej sytuacji.

Po co te metamorfozy, zapyta niejeden mieszkaniec. Zapewne każdy chciałby żyć w ładnym i pełnym możliwości rozwoju mieście, w którym można się wykształcić, znaleźć pracę i prowadzić spokojne życie. Rozumiem, iż lwią część emigrantów do wyjazdu za granicę zmusza bezrobocie. Obserwuję Łuck już od ponad roku, czuję się tu, jak w domu i z radością zauważam małe zmiany, które zachodzą w mieście. Na większe przyjdzie jeszcze czas, gdyż położenie, historia, aktywność społeczeństwa i ich poglądy czyni miasto pełnym potencjału. Spełnienia marzeń, łuczczanie!

Materiały: Monitor Wołyński

Artykuł:Agnieszka BĄDER

Zdjęcia: Maksym Poliszczuk (z grupy «Типовий Луцьк») i Homyak O. 

Print 

Napisz recenzję
Imię:
Komentuj:
Wpisz kod: